Energetyczna owsianka, zawsze w dni, którym brakuje kolorów. Czyli generalnie w każdy zimowy dzień :) Mam już nowy plan na semestr, jak dobrze pójdzie, mój weekend będzie trwał 4 dni w tym semestrze ;-)
(owsianka ugotowana na mleku z wodą z łyżeczką kakao, warstwa serka homogenizowanego, na tym ułożone kiwi; kiedy wczoraj po 10godzinnej podróży przyjechałam do domu, z ostatnim zaliczeniem zdanym na 5, okazało się, że moje płatki owsiane zjadły kosy, dokarmiane przez moich rodziców. W końcu one były tu pierwsze (kosy, nie płatki))

